Wielu z nas jest Chrześcijanami. Żyjemy w kraju, w którym jest to akceptowane, gdyż nasz kraj już dawno przyjął chrzest. Jednak czy zawsze tak było? Czy Chrześcijanie zawsze mogli wyznawać swoją wiarę tak swobodnie jak my teraz? Zdecydowanie nie. Jeśli ktoś zna dobrze historię, na pewno słyszał o trudnych początkach Chrześcijaństwa. Chrześcijanie byli bardzo potępiani przez inne narody, nawet przez naród Żydowski. Aby wyznawać swoją wiarę, wspólnie się modlić, czy pogłębiać wiedzę na temat Jezusa Chrystusa, ludzie musieli gromadzić się potajemnie, w piwnicach, o zmroku, tak, aby nikt nie widział, i żeby nikt nie doniósł. Przyznanie się do Chrześcijaństwa groziło w czasach starożytnych okrutną śmiercią, śmiercią męczeńską. Na pewno nie jeden z nas czytał również o okrutnym Neronie, który bardzo nie lubił Chrześcijan. Jego nienawiść postąpiła na tyle daleko, że aby ludzie myśleli, że Chrześcijanie to zły naród, podpalił Rzym, i winę złożył na barki niewinnych Chrześcijan. Ponadto organizował igrzyska, w których to biedni i bezbronni Chrześcijanie musieli walczyć z gladiatorami, a nawet ze zwierzętami. Zatem jak widać, w czasach starożytnych, antycznych, bycie Chrześcijaninem było bardzo niebezpieczne. Jednak pomimo tego na spotkaniach gromadziło się coraz więcej wiernych, aby pogłębiać swoją wiarę. Zatem my, Chrześcijanie żyjący w kraju Katolickim, powinniśmy się cieszyć, że możemy z taką swobodą wyznawać naszą wiarę, i nie ponosimy przy tym żadnych konsekwencji. Powinniśmy to doceniać. Pomimo wszechobecnej tolernacji i swobodzie wyznania, nie można powiedzieć, że konfliktów na tle religijnym nie ma. W dawnych czasach toczyły się krwawe walki wyznaniowe. Teraz w dobie zmieniających się regół, walki na śmierć i życie starciły sens. Dochodzi do nich jedynie w krajach słabo rozwiniętych, zacofanych. w większości krajów penuje względna zgoda na wolność wyznania przez każdego osobnika. Jednak pojawia się problem manipulacji psychologicznej. Aby zdobyć przychylność wyznawców, trzeba być biegłym psychologiem, gdyż to właśnie na tym podłożu zapada decyzja, czy coś przyciąga naszą uwagę, czy się z tym zgadzamy i ufamy, czy też potępiamy dany tok myślenia i odchodzimy od tego. Dlatego musimy być ostrożni i szczególnie obserwoać zachowania wybitnych jednostek, które prowadzą ludzkość.